Zima
Zima jest fajna…
jak się jest w górach z przypiętą deseczką. A w mieście zima jest do dupy. Nie lubię zimy kiedy mam funkcjonować na innej płaszczyźnie niż czysta frajda ze śniegu. No bo co to za frajda mieć śnieg w mieście, codziennie odśnieżać auto, przed domem, na balkonie. Na chodnikach zaraz błoto oraz dookoła wszędzieczającesię KUPY których właściciele się do nich nie przyznają, jakby nie mogli wysrać psa w parku, a jak już nasra na ulicy to posprzątać. No cóż – czego można wymagać od społeczeństwa, które wydaje więcej złociszy na wódkę niż na środki czystości.
Zima to czas kiedy Krzyś zamienia się w misia polarnego. Jestem non stop senny, a spać nie mogę bo co chwilę coś się dzieje, albo ktoś coś chce. Oraz bardzo bardzo brakuje mi słoneczka!

Przez to, że jestem senny to siada mi wena, dlatego pstrykam mniej zdjęć, dlatego mam mniejszą wydajność w pracy i dlatego ciągle marudzę albo się wkurzam. Zimo sp**** :/
Czytałem w przepastnych zasobach Internetu, że Skandynawowie opracowali takie lampy, które mają podobne działanie na psychikę i samopoczucie jak światło słoneczne. Wystarczy około 2h naświetlania dziennie, żeby nie tracić wigoru i nie łapać doła. Jeśli ktoś chciałby się zrzucić na taką lampę niech koniecznie da znać, będziemy robić słoneczne seanse!
Do tego czasu muszę się wspierać suplementami, kawą, yerbą i masażami.
I tu ogłoszenie -> Z chęcią w ramach wymiany barterowej porobię zdjęcia utalentowanej masażystce

a ja słyszałam że skandynawowie opracowali taki inny system walki z zimą- co drugi produkuje bimber w piwnicy.. i tez podobno działa całkiem nieźle
Zima generalnie jest do kitu. Niech żyje słoneczko!! Co do lamp to ja mogę się zrzucić… ale dopiero jak spłacę długi, czyli za jakieś pięć lat
To ja się przyłożę do tego “Zimo wyp#$#%@!” ale jeszcze nie teraz
Najpierw wyjazd na narty
Jak jest zima to musi być zimno